Stało się! Seria drastycznych naruszeń Wolności Słowa (Art. 54 Konstytucji RP) sprawiła, że podjąłem równie radykalne kroki w kontrze do licznych nadużyć, prób zastraszania i korumpowania mediów w Polsce.
Zastraszyć i „zamrozić” media pozwami
Tylko w ostatnim czasie mieliśmy do czynienia z licznymi próbami wywołania tzw. „efektu mrożącego” na media. Stosowano taką interpretację przepisów prawnych, aby dziennikarze, redaktorzy i wydawcy zaniechali pracy na rzecz dobra społecznego i nie informowali, albo nie dość krytycznie przedstawiali fakty opinii publicznej (np. poprzez tzw. zjawisko „symetryzmu” celowo mylone z obiektywizmem dziennikarskim).
Do najbardziej bulwersujących i drastycznych w mojej opinii aktów gwałtu legislacyjnego na mediach doszło m.in. za pośrednictwem p. Macieja Świrskiego, przewodniczącego KRRIT od 2022 r. W zeszłym tygodniu uznał on, że kanał na YouTubie prowadzony przez Tomasza Piątka Reset Obywatelski publikując materiały video on-line wypełnia definicję „programu rozpowszechnianego w systemie teleinformatycznym”, a zatem wymaga wpisania do rejestru nadawców telewizyjnych, prowadzonych przez KRRiT. W związku z tym p. Świrski wysłał pismo do Fundacji Reset Obywatelski w którym nałożył karę w wysokości 10 proc. przychodów za ubiegły rok.
Krucjata „Taliba” Świrskiego
Jak podaje Onet, w artykule Magdaleny Gałczyńskiej z dn. 29. 05. 2024 r. pt. „Maciej Świrski uderza w niezależnych dziennikarzy. Celem może się stać każdy youtuber” można mówić o „krucjacie” przeciwko mediom nieprzychylnym PIS-owi.
Dokładna lista kar nałożonych przez KRRiT została opublikowana na portalu PRESS.pl w artykule Mariusza Kowalczyka z dn. 29.05. pt.: „Karząca ręka Świrskiego. Szef KRRiT przez półtora roku nałożył kary na ponad 1,3 mln zł”
Zgodnie z tą publikacją dotknięte represjami zostały następujące media:
– Radio Zet – kara 476 tys. zł nałożona na Mariusza Gierszewskiego za audycję z grudnia 2022 r. W dniu 27 maja Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił w całości tę karę, uznając ją za „rażąco wygórowaną i prowadzącą do niedopuszczalnego efektu mrożącego”.
– TVN – kara 80 tys. zł za błąd medialny podczas emisji programu informacyjnego w trakcie, którego realizator błędnie wyemitował fragment bloku reklamowego. Ten błąd usiłował wykorzystać p. Świrski nakładając karę. Sąd Okręgowy w Warszawie również uchylił tę karę.
– TVN – 70 tys. zł kary za nadmierne promowanie wody Żywiec Zdrój Mocny Gaz w jednym z programów. Stacja odwołała się od tej decyzji.
– TVN – 550 tys. zł kary za reportaż „Bielmo. Franciszkańska 3” wyemitowany 6 marca 2023 roku w programie „Czarno na białym”. Przewodniczący Świrski wymusił egzekucję kary na nadawcy dzięki współpracy z Urzędem Skarbowym. TVN nie miał szans odwołać się wcześniej od arbitralnej decyzji KRRiT.
– Tok FM – 80 tys. zł kary za krytykę kontrowersyjnego podręcznika do Historii i Teraźniejszości autorstwa prof. Roszkowskiego. Nadawca odwołał się od decyzji KRRiT. Wyrok być może zapadnie już 12 czerwca tego roku.
– Tok FM – 88 tys. zł kary za serię emisji programó dot. m.in. przeglądu prasy i rozmowy z dr Oczkosiem. Nadawca odwołał się od tej decyzji.
Jak zauważa Autor artykułu w PRESS.pl „Przewodniczący KRRiT nie tylko nakłada kary, ale wszczyna też niezliczone postępowania w sprawie programów i materiałów emitowanych w niezależnych mediach. To forma zastraszania nadawców, żeby pamiętali, iż te postępowania w każdej chwili mogą zamienić się w dotkliwe kary finansowe.”
Takie działania potwierdza dzisiejszy wyrok ws. Obajtek kontra Onet, realizowany w radykalnie przyspieszonym trybie wyborczym. Sprawę Obajtek w dniu dzisiejszym (06.06.) przegrał. Dotyczyła ona artykułu opisującego najprawdopodobniej „nielegalne” drukowanie banerów wyborczych w „tajnym garażu w Aleksandrowie”.
Rażące naruszenia art. 54 Konstytucji RP
To zaledwie wierzchołek nadużyć, które wraz z próbą przekupstwa dziennikarzy i redakcji (patrz np. sprawa Krzysztofa Suwarta i redakcji WP.pl) godzą bezpośrednio w Wolność Słowa i w Art. 54 Konstytucji RP, który brzmi następująco:
„Art. 54. [Wolność słowa]
Oświadczenie Wydawcy
Wobec powyższego, jako Wydawca i Redaktor Naczelny Tygodnia Politycznego oświadczam:
Szanowny Polityku, Prawniku, Urzędniku oraz każda osobo, która w złej woli działasz na szkodę wolności słowa i niezależności mediów spotkasz się z czynnym, równie radykalnym i bezkompromisowym oporem. Bez względu na przeświadczenie o swej wszechmocy i władzy podzielisz los Napoleona, który zwykł mawiać, że „Bardziej boi się trzech gazet niż trzech tysięcy bagnetów”.
Przed ostrzem naszych słów, nie uciekniesz ani w kraju, ani na obczyźnie. Tworzymy bowiem drugi bliźniaczy serwis informacyjny „Political Weekly”, tak aby hańba, którą się okryłeś wyprzedziła Ciebie w każdym miejscu, do którego zmierzasz.
Twoje próby walki z nami, metodami z poprzedniego wieku, które zaprezentowałeś atakując media w Polsce, będą niczym walka Don Kichota z wiatrakami. Nasze nowe media są bowiem, jak duchy. Krążą po międzynarodowych światłowodach niezależnie od Twojej lokalnej jurysdykcji. Dziś przebywamy w Krakowie. Proszę śmiało! Ukarz nas zawczasu. Prewencyjnie. Zastrasz. Ocenzuruj. Naślij prawników z pozwami. Zniszcz. Niewykluczone, że to Twoja ostatnia szansa.
Tak, celowo Cię prowokuję! Bo znam siłę technologii i determinację ludzi. Żyjemy w kraju, w którym zbrodniczy reżim komunistyczny, wypędzono Siłą Słów a nie potęgą czołgów i armat. Tak, Ty aparatczyku chodź i zaknebluj nam usta. I patrz, jak odradzamy się w dziesiątkach i setkach portali, serwisów informacyjnych i profili społecznościowych.
Jeśli bowiem mam ginąć w okopach za ten kraj, rozgrabiony przez zdrajców pokroju sędziego Szmydta. To wolę najpierw doprowadzić do Twojego upadku, siłą słów i mocą ujawnionych o Tobie faktów.
Twój czas przeminął!
Nadchodzi nowe!
Wydawca i Red. Nacz.:
Klaudiusz Wiśniewski
Fot.: @LinaSt